sobota, 2 marca 2013

Część 4.


Rano usłyszałam pukanie do drzwi.
-Prosze.-Do pokoju wszedł Harry.
-Mam nadzieje że Cię nie obudziłem ?
-Nie.
-No to plan jest taki wstajesz ubierasz się, jemy śniadanie i jedziemy na zakupy.
-Yyy.. Okej. Daj mi 15 minut.
-Okej. A i poznasz chłopakow czekają na dole.
-Ok.
Wstałam ubrałam Pudrową spódniece w wysokim stanem do tego biała bluzka i sweterek. Zastanawiałam
się nad butami wkońcu wybrałam szpilki w kolorze nude. Włosy rozpuściłam i zrobiłam lekki makijaż.
Po jakiś 10 minutach zeszłam na dół. Z kuchni dochodziły śmiechy, niepewnie weszłam do środka a
wszystkie oczy zostały skierowane w moją strone.
-Hej.-powiedziałam.
-Cześć.-Odpow. chórkiem.
-To jest właśnie moja siostra Jessica.-powiedział Harry uśmiechając się do mnie i odsuwając mi krzesło
żebym usiadła.
-A to jest Niall nasz żarłok, Louis marchewka,Liam boi się łyżeczek i nasz Daddy Direction.
-Miło was poznać.- powiedziałam.
-Ciebie również.
-A ten nooo was nie jest przypadkiem pięcioro. Bo z tego co harry mówił to wiem że 5.
-A noo tak jest jeszcze Zayn nasz bad boi ale na razie musisz być cierpliwa poznasz go po południu
bo teraz śpi, wczoraj troche pobalował. Ostatnio ma ciężki okres w życiu, odkąd zerwał ze swoją
dziewczyną ok. miesiąca. Zdradziła go.
-No dosyć tego gadania. Jeeedzeniee *.* - powiedział Niall.
-Ahh ty żarłoczku mój.- Powiedział Louis na co reszta się zaśmiała.
Po skończonym obiedzie wybraliśmy się do centrum handlowego na zakupy, miałam poznać dziewczyne
Liama, Dan. Wszyscy gotowi wsiadliśmy do auta i ruszyliśmy. Rozdzieliliśmy się w centrum Ja byłam z
Harrym i Niallem. Louis z Liamem i Dan. Mieliśy się spotkać za 3 godziny w kawiarni.
Zaczęliśmy chodzić po sklepach, doradzałam chłopakom co mają sobie kupić. Harry kupił sobie marynarke
3 pary spodni i buty. Niall kupił sobie 2 pary butów nike, sweter czerwony i Full Capa. Następnie
Chłopcy wciągnęli mnie do damskiego sklepu chociaż ja nie chciałam bo nie mialam za dużo pieniędzy,
rodzice powiedzieli ze będą mi co miesiąc wpłacać pieniądze na konto ale pewnie jeszcze ich nie ma.
Harry uparl się że jestem jego siostrą i moze mi coś kupić. Jak weszłam do przymierzali to nie mogłam
z niej wyjść co troche nosili nowe ciuchy. Harry mimo moich próśb żeby nie kupywał, kupił mi
2 pary krótkich spodenek, buty nike, sukienke czarną i kremową. Bluzke odsłaniającą brzuch, spodnie z
wysokim stanem i czarne szpilki. Oraz czapke smerfetke. Myślałam że go zabije. Obładowani torbami
ruszyliśmy w strone kawiarni gdzie był Już Liam z Dan. Dziwnie się czułam kiedy wokół nas chodziło 3
ochroniarzy ale co tam. Weszliśmy do Kawiarni.
-Noo Widze że zaszaleliscie.- powiedział Liam.
-Ja nie chciałam, oni mnie wciągnęli siłą do sklepu i nie chcieli wypuścić.
CHłopcy się zaśmiali.
-Hej jestem Danielle a ty pewnie jesteś siostrą Harrego. Jessica ? Zgadza się ?
-Tak. Miło mi CIę poznać.
-Siadaj.
Po chwili siedzieliśmy i rozmawialiśmy Dan. Okazała się bardzo fajną dziewczyną umówiłyśmy się na
jakiś wypad do kina czy coś. Dała mi swój numer telefonu.
-A co robisz ogólnie w życiu ? - spytałam.
-Jestem tancerką- odpowiedziała uśmiechając się ja zaksztusiłam się kawą na co harry zaśmiał się i
poklepał po plecach.
-Naprawde ? Fajnie.
-Tańcze od dziecka. Nawet prowadze lekcje tańca moze kiedyś wpadniesz ?
-Jasne. Emm.. chłopaki długo tu jeszcze będziecie ? - spytałam. Miałam fajny pomysł.
-No nie wiem z godzinke a co ? - pow. Liam
-Mogłabym na chwile porwać Dan ?
-No Jasne. Ale wróćcie za nieługo.
-Jasne.
Razem z Dan. wyszłyśmy z kawiarni i szłyśmy powoli po chwili zaczęłam rozmowe bo była niezręczna cisza.
-Mam nadzieje ze się nie gniewasz że CIę wyciągłam na spacer ?
-Nie jasne. COś się stało bo mam wrazenie jakbyś chciała mi coś powiedzieć .- uśmiechnęła się.
-No bo powiedziałaś że JEsteś zawodową tancerką i uczysz tańca. Ja też od dziecka tańcze, kocham to.
Nikt o tym nie wie nawet Harry od jakiś 2 miesięcy mam przerwe ze względu na rodzinne problemy. I mam
takie pytanie czy mogłabym chodzić do Ciebie na lekcje tańca.- usiadłyśmy na ławce.
-No jasne że tak.! Jeszcze się pytasz ?! Musze sprawdzić jak tańczysz i na jakim jesteś poziomie.
Przyjdż w środe o 13 na 1 lekcje. Napisze ci w sms-ie adres gdzie masz przyjechać.
-Dziękuje. Ale mogłoby to pozostać między nami ? Nie mów na razie nic chłopakom ok . ?
-Jasne.
Siedzialyśmy i rozmawiałyśmy po chwili na wprost nas zobaczyłam studio tatuaży uśmiechnęłam się sama
do siebie i pociągnęłam za sobą Dan. Weszłyśmy do środa. Chciałam zrobić sobie kolejny tatuaż.
Tak,kolejny bo mam już kilka.
-Chcę sobie zrobić tatuaż. Doradzisz mi ? - spyt. Dan.
-Jasne.
Podeszłyśmy do Lady.
-W czym mogę pomóc ? - spytał chłopak mial moze ok.20 lat całkiem niezłe ciacho.
-Chciałam zrobić sobie tatuaż.
-Oczywiście ma pani już coś na oku czy dopiero będzie szukać.
-Mam coś na oku. Chciałabym Na piersi łapki psa.
-Prosze za mną.
-Ja tu zaczekam.-pow. Dan.
-Chodż z nami.- powiedziałam i pociągnęłam ją za sobą.
Weszliśmy do jakiegoś pomieszczenia ja usiadłam na specjalnym fotelu a Dan. usiadła koło okna i
przeglądała gazety. Ściągłam bluzke a chłopak wpatrywał się w moje piersi. Wkurzył mnie. Po chwili
zmieszał się troche i zaczął robić tatuaż. Po jakiś 30 min. skończył. Efekt mnie zadowaolił.
Zapłaciła i razem z Dan. wyszłyśmy śmiejąc się i gadają, wkońcu doszłyśmy do kawiarnii.
-No gdzie wy się tyle podziewałyście ? - spyt. Harry.
-Nasza tajemnica - pow.  Dan.
Zaśmiałyśmy się z Danielle i razem z chłopakami ruszyłuśmy w strone auta. Po jakimś czasie dojechaliśmy
pod dom chłopaków. Wyszłyśmy z auta i skierowałyśmy się w strone domu. W salonie było słychać w muzyke
a w kuchni stukanie garczków. Ktoś coś gotował.
- Ohoo bad boi się zbudził.- pow. Cicho Niall i ruszyliśmy w strone kuchni.
CHłopak spojrzał na nas a my na niego. Ja go skądś znam Czarne włosy ciemna cera i czekoladowe oczy
które wpatrywały się we mnie. Tak.! To chłopak z lotniska poznaje go.
- Kac Morderca ? - spytał Liam i zaśmiał się pod nosem.
-Taa śmieszne. - pow Mulat.
-Aaa Zayn bo jest taka sprawa mamy nowego współlokatora a raczej współlokatorke to jest Jessica moja
siostra - pow. Harry.
-Ty masz siostry Harry.-pow. zdezorientowany zayn.
-Mam. Tylko jak się urodziła została adoptowana przez inną rodzine ze wzgl. na sprawy rodzinne a ostnio
jej zastępczy rodzice zmarli i dowiedziała się ze jest adoptowana i przyjechała do na.
-A my się chyba znamy.- pow. Zayn z chytrym uśmieszkiem.
-CHamstwo czuć z kilometra więc jakbym Cie zapomniała - pow.
Reszta patrzyła na nas z Ciekawością.
- Że co ? To ty na mnie wpadłaś mogłaś uważać jak chodzisz.
- Ja ?! A ty co oczu nie masz ? Też mogłeś uważac a jak już kultura wymaga pomóc innym a ty nie pomogłeś
mi wstać ani nic i poszłeś sobie o wielki królewicz się znalazł.
-Ta odezwała sie królewna. Przejechała niewiadomo skąd i nie wiadomo kim jest wciska bajeczke że
jej rodzice nie żyją. oo widze zakupy sięzrobiły co moze udajesz siostre harrego ?
chcesz go wykorzystać bo jest sławny.?! Harry radze Ci zrobićtesty DNA dla pewności.
- .. - Nic nie powiedziała tylko pobiegłam do pokoju. Jak on mógł coś takiego powiedzieć. Ninawidze go.
Z dołu słyszałam krzyki pewnie teraz się kłócą mało mnie to obchodziło. Założyłam słychawki na uszy i
słuchałam muzyki akurat leciała moja ulubiona piosenka :                        (włączcie to).
Włączyłam mojego tablety i sprawdziłam poczte, miałam wiadomość od dziewczyn. Odpisałam im, powiedziałam
co i jak Aśka jak usłyszy że mój brat to Harry Styles chyba zwariuje ma świra na ich punkcie.
W pozytywnym słowa znaczeniu. Wsłuchałam się w moją ulubioną piosenke przypomniał mi się
mój były chłopak. Wspomnienia wróciły, oczy mi się zaszkliły. Po chwili skończyła się piosenka a ja
wiedziałam co zrobie. Otworzyłam torbe i zaczęłam ją przeszukiwać. Jest znalazłam. Wziełam teczke
i zeszłam na dół weszłam do salonu chłopcy spojrzeli na mnie.
-Skoro jesteś taki ciekawski. Prosze. Może wkońcu uwierzysz .
Powiedziałam po czym rzuciłam mu na kolana teczke z Napisem Jessica Styles. Tam były wszystkie moje
dane i testy Dna. Cała reszta.
Poszłam pod prysznic. Natępnie przebrałam się i położyłam się spać. Pomału usinała po jakiś 10min.
usłyszałam ciche pukanie do drzwi. NIe odpowiedziałam drzwi się uchyliły a do środka wszedł Zayn.
Chwile patrzył się w moją stronę, następnie położył teczke na moim biurku i wyszedł zamykając drzwi.

Dzień po dniu leciał minęło już jakieś 3 tygodnie. Z Zaynem prawie się nie oddzywamy bo zawsze
kończy się to kłótnią.Poznałam dziewczyne Lousica Eleanor niestety była bardzo krótko bo teraz
ma bardzo dużo pracy nie będzie jej z 3 miesiące w kraju.  Z chłopakami bardzo się zaprzyjażniłam
hodze do Dan. na lekcje tańca mówi ze jestem świetna poznałam też nowe dziewczyny i zaprzyjażniłam
się z Anne. Jest świetna.Kolejny dzień może stanie się coś ciekawego.:

Ubrana w krótkie spodenki do tego bluzka odsłaniająca brzuch zasłaniająca tylko piersie z napisem
" Fuck Love " i czarne niskie converse. Zeszłam na dół w kuchni słychać było śmiechy.
-Siemaa. Co tam ? - pow.
-A spoko, jak się spało ? - spyt. Nialler.
-DObrze, A co wy tacy weseli ?
-No bo wpadliśmy na świetny pomysl. A mianowicie jedziemy na tydzień na wycieczke. A dokładnie
mamy własne domki letniskowe nad morzem. Dlatego jutro rano wyjeżdżamy i wszyscy mają być gotowi
bez wyjątku.O 8 rano.
-Okej A co na śniadanie ?
-Naleśnikiii - zawołał horan.
Dzień nam szybko zleciał ustaliliśmy że wieczór robimy małą imprezke będzie fajnie.
Będzie Anne i Dan. Przygotowania szły pełną parą alkoholu do wyboru kto co chce. Ojj dziś się zabawie
pomyślałam.Nadszedł wieczór a imprezka się rozkręcała alkohol lał się pełną parą wszyscy już byli nieżle
wstawieni. Nagle Niall wyszczelił z pomysłem.
-Ejj.! Zagrajmy w butelke na prawda czy wyzwanie.
-Okej.
Wszyscy się zgodzili, usiedzliśmy w kołku a harry przyniósł butelke pozwolił mi kręcić. Wypadło na
Anne co się dobrze składa bo dowiedziałam się że podoba jej się Niall.
-Prawda Czy wyzwanie ?
-Wyzwanie.
-A więc Macie w domu limonke ?
-W lodówce.
-Okej zaraz wracam.
Poszłam i wzięłam 2 limonki pokroiłam na 4 części wzięłam 1 czystą wódke i cukier.
-A więc Anne musisz położyć się na stole . Zrobicie Limonke jak ja to nazywam.
Annie położyła się na stole i robiła co jej kazałam. Ściągneła bluzke . Brzuch polałam jej wódką
między piersi nasypałam troche cókru a do ust dałam kawałek limonki.
-A więc Niall twoim zadaniem jest zlizać z jej brzucha wódke następnie cukier, póżniej zjeść troche
limonki lub wyssać troche soku a na koniec pocałować Anne z języczkiem.
Jak powiedziałam tak zrobił wszyscy klaskali i byli  zachwyceni moim pomysłem.Póżniej graliśmy i zadawaliśmy
pytania . BYło śmiesznie.
Następnie kręcił Niall. Wypadło na mnie.
-Prawda czy wyzwanie .-Spytał Niall z chytrym uśmieszkiem.
-Wyzwanie.
-Ty i Zayn. Limonka chyba wiesz o co chodzi.- uśmiechnął się zwycięzko.
-Nie ma mowy.
-Jess. Grasz więc musisz to zrobić.
-Ale 2 osoba musi wyrazić zgode. Więc trzeba go spytać Zayn ?
-Z miłą chęcią.
Myślałam ze go udusze no nic raz kocia śmierć.
Zdjęłam bluzke Zayn wpatrywał się w moje piersi i mój tatuarz po chwili się uśmiechnął. Niall polał
mój brzuch wódką nasypał troche cukru między piersi a do buzi dał limonke.
Po chwili wszyscy klaskali śmiali się i gwizdali. Zayn pomału dotknąl ustami mojego brzucha
pomału  spijał wódke jeżdżąc po moim brzuchu językiem co wywołało śmiech u mnie. Następnie
językiem pokierował się w strone cukru zlizując go i wziął limonke. Po chwili jego twarz zbliżała się
coraz bliżej mojej , jego oczy  wpatrywały się w moje mój oddech przyśpieszył a serce waliło coraz szybciej
po chwili jego usta dotknęły moich zamknęliśmy oczy i nasze języki zaczęły tańczyć. On świetnie
całuje. NIe przestawaliśmy w końcu odepchnęłam do na co reszta gwizdała z uznaniem.
Graliśmy dalej dostałam pytanie od Harrego ile mam tatuaży na co odpowiedziałam że 4. A od
zayna czy jestem dziewicą odpowiedziałam że tak na co wszyscy się zdziwili a najbardziej zayn.
Po skończonej grze znów zaczęliśmy pić. Wyszłam na chwile na balkon żeby zapalić nie mogłam znaleść
papierosów. Szlak. Po chwili usłyszałam kroki. Był to nikt inny jak Zayn.
-Tego szukasz ? - pomachał mi przed twarzą paczką papierosów. Która mu wyrwałam z ręki po czym
odpaliłam jednego.
-Nie wiedziałem ze palisz.
-Dużo rzeczy o mnie nie wiesz.
-Taa. Moge jednego ?
-Bierz.
Po wypaleniu papierosów wróciliśmy do środka. Piłam ile mogłam po jakimś czasie przed oczami zobaczyłam
ciemność film mi się urwał.

Rano lekko otworzyłam oczy nie wiedziałam co się dzieje miałam wielkiego kaca po chwili zaczęłam
przypominać sobie co nieco z wczorajszej imprezy. Lekko obróciłam się w drugą strone zamarłam.
Koło mnie spał...